iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Czasami trudno się rozmawia

Rutyna. 

Przemęczenie.

Monotonia.

Każdy dzień jest taki sam. Powtarzają się czynności, słowa i troski. Po takich dniach przychodzą Święta. 

I zapada cisza. By ją przełamać trzeba się nieźle natrudzić. Może się nie chcieć cokolwiek zaczynać. Można się bać. Można nie mieć sił. Ale można również mieć niewyparzony język...

i zacząć coś mówić. Coś, co nie pasuje do spójnej całości. 

Potem zapada cisza. Pauza? Krótki czas na zastanowienie dla stron. Czas na przemyślenie, ostudzenie wartkich myśli. Drzemkę? Bo tak się gnało, by wszystko było OK, że zarwane zostały godziny snu.

Potem przychodzi ulga. Druga strona zrozumiała komunikat. Zaczyna rozmowę. Na początku idzie jak po grudzie. Chwytamy się za słówka. Okropne czepialstwo. Potem jest coraz lepiej. Czas zaczyna być sprzymierzeńcem. 

Trudno się rozmawia, gdy nagle ma się dla siebie dużo czasu...

Postanowienie: więcej rozmawiać, a nie tylko gadać.

Komentarze (4)
Kilka słów

I choć wszystko wyszło nie tak jak było zaplanowane, to Cieszę się, że idą Święta. Lubię atmosferę, gdy wszystkich ogarnia błogość na widok świecącego drzewka w domu. 

Chciałabym napisać więcej, ale gubię wątki raz za razem. To chyba ten przedświąteczny harmider... bo wszystko nie jest zrobione... przydałaby się ryba w wannie.. 

Wszystkim życzę tego co ja bym bardzo chciała :)

SPOKOJU

Komentarze (0)
Efekt szminki

Ponoć zamiast wybrać szykowną sukienkę z wyższej półki, wybieramy lepsze kosmetyki. Może coś w tym jest. Od jakiegoś czasu zerkam na kroje sukienek i zastanawiam się nad ceną uszycia jej w domowym zaciszu.

Kobieta i kryzys. Wyszło równanie, które ktoś nazwał efektem szminki. Ekonomia pomalowana czerwoną pomadką :)

Zastanawiam się, jak to wszystko oddziałuje globalnie. Czy pojawi się więcej krawcowych, które z chęci zaoszczędzenia będą szyły ciuchy dla siebie i bliskich? W którą stronę pójdzie ten mechanizm. Może zamiast kupić sukienkę do szafy, wygodniej będzie nam przeznaczyć jedynie część sumy na jej zakup, wypożyczając sukienkę na jeden wieczór. Resztę sumy przeznaczając na miły zapaszek i wizytę u kosmetyczki? Brakuje krawcowych-stylistek, które nie dość, że coś uszyją to zagwarantują, że ten krój jest odpowiedni.

Znam jedną dobrą kosmetyczkę, która na brak pracy nie narzeka. To jest moja najmłodsza siostra, która kocha ten zawód. I przyznam, że trudno się do niej umówić. Dobrze tylko, że od czasu do czasu wpadnie do nas na kawę. Z krawcowymi nie mam teraz kontaktu. Choć pamiętam jedną z Poznania, jeszcze z czasów studenckich, która szyła przepiękne torebki. Mimo dobrych prób nie udało się jej wówczas wystartować z biznesem i wyemigrowała. Gdzie jesteś Asiu? Może wkrótce Cię znajdę :)

Komentarze (2)
Jestem imigrantką...

Smartphone w rękach dziecka? Jak najbardziej. Niespełna 3-latka po kilku kwadransach w ciągu tygodnia wie, co kryje się pod kolorowymi ikonami. Potrafi znaleźć ulubione piosenki, wybrać najciekawszy dla siebie program do rysowania (miała 2 do wyboru), o wybieraniu kolorów, narzędzi nie zapominam wspomnieć.

Wbrew pozorom nie wybiera jedynie Angry Birds'ów. Gry nie są najważniejsze. Lubi przechodzić z jednej aplikacji do drugiej. Dużą popularnością cieszy się programik do tworzenia muzyki. Często, gdy wybierze swoją piosenkę, odkłada telefon na bok i ćwiczy piruety.

Spoglądam na to ukradkiem i mam zdublowane myśli. Taka mała i taka bystra. Ja duża, a miałam problemy, by płynnie posługiwać się nowym narzędziem. Pocieszam się, że nie potrafi jeszcze wysyłać e-maili i sms'ów. Ale wybrać numery do dziadków potrafi, choć nie umie czytać. Intuicja?

Natknęłam się w Wyborczej na ciekawy wywiad: Dyktatura nastolatków? Czemu nie?!. Marc Prensky, nauczyciel i publicysta, wysuwa ciekawe wnioski na temat dzisiejszej edukacji. Szczególnie mocno zapadły mi w pamięć dwa określenia cyfrowi tubylcy (czyli moje małe dzieci, które wchłaniają nowości od malutkiego z tempem GB) i cyfrowi imigranci (czyli Ja, która ledwo wyrabia normę kB).

Jestem imigrantką. Co za nowina!

 

Komentarze (1)
1 | 2 |
Najnowsze wpisy
2014-02-14 12:48 Krytykę przebij na siłę
2014-01-21 12:43 Czas się wlecze
2014-01-10 14:54 Praca w grupie
2013-12-19 12:35 Plany
2013-11-28 15:12 Królu mój!
O mnie
lelele

Kopiowanie i publikowanie zdjęć i tekstów umieszczonych na moim blogu, jako własnych jest niezgodne z prawem. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83)

Mój profil w iWoman.pl

   Blogi