iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Coś z niczego

W przedszkolu, by zaangażować rodziców w życie krasnali zaproponowano hasło przewodnie: teatr. I tak mnie ten temat oczarował, że w wolnych chwilach staram się coś stworzyć na ten cel. 

Powstały dwie pacynki.

          

Wieczorem krasnale dostały te blade stworki do przetestowania.

          

Wydaje mi się, że pacynki przeszły próby pomyślenie.

          

I można szykować się do odegrania sztuki. 

Ps. Pacynki dostały imiona "Różyczka" i "P.Serduszko"

Komentarze (0)
Gdy krasnal ma katar

Zdawało mi się, że jak krasnale pójdą do przedszkola to będę miała mnóstwo wolnego czasu... 

A tak się plącze, że w dni bez dzieciaków nie mam czasu na włączenie kompa. Bez przerwy jest coś do zrobienia i mam wrażenie, że lista się wydłuża...

Od poniedziałku krasnal młodszy straszy kaszlem i katarem. Matka matkuje i siedzi z chorym katarem w domu. By nie przejmować się wiecznymi podłogowymi katastrofami, znalazłam sobie zajęcie. Również brudzące. Krasnal młodszy nie musi słuchać kazań jaki ma nieprzeciętny talent bałaganiarski.

Stare-kawalerskie spodnie męża, trzymane pewnie z sentymentu, poddały się nożyczkom.

I udało się z nich zrobić:

Spodenki dla chorego krasnala na pocieszenie.

I małą kosmetyczkę, na drobiazgi, które lubią się gubić w samochodzie.

Komentarze (0)
wesele

 Była cała masa przygotowań i tylko jedna noc zabawy. 

Dla nas była to pierwsza wielka impreza z dzieciakami. Tak się stało, że krasnale musiały z nami jechać. Mimo, że oznaczało to minimum zabawy dla mnie, udało się przeżyć te chwile ciekawie.

Uszyłam sukieneczkę dla mojej małej princeski...

             

Suknia została ozdobiona lawendową taśmą, na specjalne życzenie młodej pary. 

By synek nie był pokrzywdzony, też postarałam się o jakieś szycie dla niego...

               

Strasząca marynarka męża została przekrojona na wzór z Burdy 8/2012-model 149. Trochę było przy tym roboty i udało mi się popełnić tylko jeden błąd, który poza mną nie był dostrzeżony :)

                      

A tu fotka z akacji...

I jeszcze jedna...

                      

Bo mimo bardzo wyraźnego umysłu udało mi się zatańczyć i zachować dla siebie miłe wspomnienia.

Komentarze (0)
Trochę wolności widzę na horyzoncie

 To co powinno być powszechne i dostępne dla wszystkich, jak woda z kranu, staje się towarem luksusowym. 

Dziś tak się ucieszyłam jakbym trafiła szóstkę w lotto. Krasnale dostały się na listę przedszkolaków w placówce państwowej!

Rok temu córka się nie dostała. Dzięki temu miałam w domu " sielankę". Nie dałabym rady ciągnąć tego dalej. Dzieciaki też dopytywały się, kiedy będą mogły chodzić do przedszola. Tematy dziecięce, matki, piaskownice, choróbki, to był chleb powszedni, o którym nie chciało mi się rozmawiać ani pisać. Potrzeba przestrzeni, by docenić macierzyństwo. Miejsca, w którym można odpocząć bez dzieci i nie martwić się, że coś im się może stać. Teraz niech krasnale uczą się żyć wśród swoich rówieśników. Co za ulga, że trafią w ręce profesjonalistów (miałam okazję poznać podejście opiekunów do dzieci w tej placówce). Osób, które lubią swoją pracę i otrzymują za nie wynagrodzenie. 

 

 

 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
Najnowsze wpisy
2014-02-14 12:48 Krytykę przebij na siłę
2014-01-21 12:43 Czas się wlecze
2014-01-10 14:54 Praca w grupie
2013-12-19 12:35 Plany
2013-11-28 15:12 Królu mój!
O mnie
lelele

Kopiowanie i publikowanie zdjęć i tekstów umieszczonych na moim blogu, jako własnych jest niezgodne z prawem. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83)

Mój profil w iWoman.pl

   Blogi