iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Królu mój!

 Panoszy się to to po całym mieszkaniu, robi mnóstwo bałaganu,
a o dźwiękach nie wspomnę, bo moja odporność na nie wzrosła.
Miny naszych gości, które bezwiednie wykrzywiają się pod wpływem hałasów wytwarzanych przez krasnale, dają mi do myślenia.

Ogłuchłam.

I co? Mam iść do lekarza? Nie. Przypomina mi o tym mój małżonek, który w tajemnicy przede mną aktualizuje swój dysk nocą... Tylko, że ja słyszę ten hałas, nie znoszę go i rzucam się z furią na te dźwięki. Inni patrzą na mnie jak na wariatkę. Przywykłam. Niech patrzą.

Bo.. Ja nie potrafię spać, przy tych wibracjach.

Każdy ma swojego króla. U mnie przez długi czas była nim córka i synek. Przemiennie, zamiennie, razem. Od czasu do czasu na tronie zasiadał małżonek, ze swym światem, który tak chętnie poznawałam, bo była to jakaś odskocznia od świata krasnali. Te rozmowy utrzymywały mnie na powierzchni, nie straciłam chęci i ciekawości, która pcha człeka do przodu.

Teraz mym królem jest coś, co jeszcze dwa miesiące temu było nieuchwytne. Nie jest to przedszkole, do którego poszły krasnale. Nie jest to szycie, moje hobby, które mocno wbiło się w mojego bloga. 

Uczę się. 

Tak poszłam na podyplomowe. I jestem zachwycona. Uczę się znowu, od początku. 

Teraz moim królem jest UX.

Kto by pomyślał.

 

Komentarze (0)
Garbus na kanapę

 Witryny sklepowe wabią blaskiem. Kuszą ciepłym światłem, gdy zimny wiatr wciska się pod kaptur.

Kup mnie! proponuje mi ciepły golf;

Chcesz mnie! nawołuje książka, z kolorową okładką;

Przytul mnie! zachęca miękka poducha.

Chore zatoki podnoszą ciśnienie w mojej głowie. Patrzę na te czarodziejskie blaski i się uśmiecham..

Nie kupię! Ha! 

Dlaczego? Golfów mam już kilka, nie mieszczą się w szufladzie. W sumie myślałam, że ich nie posiadam, ale w czasie przekładania letnich ubrań w głąb szafy odnalazły się ciepłe swetry :)

Książki kupione dla okładki są nudne i na dodatek posiadają braki (np. kulinarne).

Poduszki uwielbiam, ale nie lubię ich cen. Stąd moje postanowienie, by sama je wytwarzać...

Ostatnio powstała nowa:

            

Początki były czasochłonne,

            

a wyszło tak.

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Coś z niczego

W przedszkolu, by zaangażować rodziców w życie krasnali zaproponowano hasło przewodnie: teatr. I tak mnie ten temat oczarował, że w wolnych chwilach staram się coś stworzyć na ten cel. 

Powstały dwie pacynki.

          

Wieczorem krasnale dostały te blade stworki do przetestowania.

          

Wydaje mi się, że pacynki przeszły próby pomyślenie.

          

I można szykować się do odegrania sztuki. 

Ps. Pacynki dostały imiona "Różyczka" i "P.Serduszko"

Komentarze (0)
Tiul

Byłam przekonana, że na weselu na którym ostatnio się bawiłam, będzie królował tiul. Myliłam się. Na 300 gości i połowę sukienek w tejże liczbie tiulu nie dostrzegłam. No może jedynie wstawki w mojej sukience, które były tiulowe, w kolorze czarnym. 

Fascynuje mnie ten materiał. Jest lekki, ale obszerny :)

Tiul znalazł się w mych rękach na wiosnę. Do lata udało mi się z niego zrobić spódniczkę dla córki. Bez szału, ale swoje funkcje spełniła. Wrzucam krótką isntrukcję dot. wykonania:

2 metry tiulu przecięłam wzdłuż i każdą część złożyłam na pół. Końcówki sfastrgowałam. Połączyłam maszynowo, przyszyłam pasek. Po dodaniu gumki można było uznać spódniczkę za skończoną. 

Po wakacjach spódniczka jeszcze się nadaje do noszenia :)

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Najnowsze wpisy
2014-02-14 12:48 Krytykę przebij na siłę
2014-01-21 12:43 Czas się wlecze
2014-01-10 14:54 Praca w grupie
2013-12-19 12:35 Plany
2013-11-28 15:12 Królu mój!
O mnie
lelele

Kopiowanie i publikowanie zdjęć i tekstów umieszczonych na moim blogu, jako własnych jest niezgodne z prawem. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83)

Mój profil w iWoman.pl

   Blogi