iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Gdy krasnal ma katar

Zdawało mi się, że jak krasnale pójdą do przedszkola to będę miała mnóstwo wolnego czasu... 

A tak się plącze, że w dni bez dzieciaków nie mam czasu na włączenie kompa. Bez przerwy jest coś do zrobienia i mam wrażenie, że lista się wydłuża...

Od poniedziałku krasnal młodszy straszy kaszlem i katarem. Matka matkuje i siedzi z chorym katarem w domu. By nie przejmować się wiecznymi podłogowymi katastrofami, znalazłam sobie zajęcie. Również brudzące. Krasnal młodszy nie musi słuchać kazań jaki ma nieprzeciętny talent bałaganiarski.

Stare-kawalerskie spodnie męża, trzymane pewnie z sentymentu, poddały się nożyczkom.

I udało się z nich zrobić:

Spodenki dla chorego krasnala na pocieszenie.

I małą kosmetyczkę, na drobiazgi, które lubią się gubić w samochodzie.

Komentarze (0)
wesele

 Była cała masa przygotowań i tylko jedna noc zabawy. 

Dla nas była to pierwsza wielka impreza z dzieciakami. Tak się stało, że krasnale musiały z nami jechać. Mimo, że oznaczało to minimum zabawy dla mnie, udało się przeżyć te chwile ciekawie.

Uszyłam sukieneczkę dla mojej małej princeski...

             

Suknia została ozdobiona lawendową taśmą, na specjalne życzenie młodej pary. 

By synek nie był pokrzywdzony, też postarałam się o jakieś szycie dla niego...

               

Strasząca marynarka męża została przekrojona na wzór z Burdy 8/2012-model 149. Trochę było przy tym roboty i udało mi się popełnić tylko jeden błąd, który poza mną nie był dostrzeżony :)

                      

A tu fotka z akacji...

I jeszcze jedna...

                      

Bo mimo bardzo wyraźnego umysłu udało mi się zatańczyć i zachować dla siebie miłe wspomnienia.

Komentarze (0)
Zabawki krasnali - czyli coś co zawsze podnosi ciśnienie

 Jak ogarnąć stos zabawek?

Gratów, które najchętniej przekazałabym w świat?

Po kolejnej sesji układania samochodzików w równym rządku postanowiłam, że to już był ostatni raz.

W ręce wpadł mi pomysł córki. Zainspirowana zaczęłam kroić oponki i samochody...

Potem niemal cała plastikowa chińszczyzna powędrowała do środka...

I jeszcze jeden szmaciak powstał, z niemowlęcego becika, który nie nadawał się do wypełniania pierwotnych celów...

 

Fotki nie są w jednym klimacie, niestety. Ale postanowiłam wrzucać to co mam bo jak się odwlecze to potem... powstaje góra tematów do opisania i nie wiadomo za co się BRAĆ.

Szmaciaki na graty krasnali mają jeden ukryty cel - wycierają wszystko w czasie ich "poniewierania". A ja od czasu do czasu je przepiorę...

 

Komentarze (0)
Cztery dni tylko dla mnie...

 Dzięki mojej mamie, która zgodziła się na ekstremalne cztery dni z krasnalami, żyję tylko dla siebie. Nie muszę wyłapywać niebezpiecznych dźwięków. Radar w głowie został wyłączony. Pierwszy dzień był szokiem... Nie muszę się przejmować, wydzierać! łałł

Udało się nawet wpaść do lekarza i zrobić badania, o których wcześniej tylko śniłam, a że bez przerwy były one przekładane, to sny już straszyły...

Udało się kupić dwie sukienki, na chrzest i wesele. Są takie jakie chciałam, a nie kupione w pośpiechu i z nerwem, że czas się kończy i trzeba wracać, by ogarnąć świat krasnali...

Udało sie uszyć bluzkę ze śliskiej satyny...

i teraz najważniejsze

Miłość się odnalazła.

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Najnowsze wpisy
2014-02-14 12:48 Krytykę przebij na siłę
2014-01-21 12:43 Czas się wlecze
2014-01-10 14:54 Praca w grupie
2013-12-19 12:35 Plany
2013-11-28 15:12 Królu mój!
O mnie
lelele

Kopiowanie i publikowanie zdjęć i tekstów umieszczonych na moim blogu, jako własnych jest niezgodne z prawem. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83)

Mój profil w iWoman.pl

   Blogi