iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Plany

 Obłęd. Tyle trzeba jeszcze zrobić. A czasu coraz mniej. Sen robi się taki jakiś niespokojny. Codzienne nawyki/nałogi drażnią np. mechaniczne wchodzenie na facebooka - łapię się na tym, że wcale nie miałam zamiaru tu zaglądać, gdy strona już się ładuje!!!

  

  

Pierwsza gwiazdka i to wszystko co po tym następuje trochę mnie stresuje. Znowu się pokłócimy? Nie mam jeszcze prezentów - sama postanowiłam je zrobić :/ Potem będą Święta, może trochę poczytam??

A po Świętach tyle wolnego! 

I jeszcze ten Sylwester! Impreza, czy ciche zerkanie zza firanki na fajerwerki? Jakoś nie mogę się zdecydować. A potem będzie karnawał. Stroje i szampańska zabawa, czy może udawanie, że nic się nie dzieje. Tyle tego na raz. 

I jeszcze 2 tygodnie wolnego. Plany - krasnale mają poznać narty. Oby choć to wyszło ciekawie. 

No... ale choinka będzie :)

  

 

Nie pamiętam co sobie postanowiałam rok temu. Chyba nic.

W tym roku postanawiam: ograniczyć fejsa! I ludzi się nie bać.. :)

 

 

 

 

Komentarze (0)
Garbus na kanapę

 Witryny sklepowe wabią blaskiem. Kuszą ciepłym światłem, gdy zimny wiatr wciska się pod kaptur.

Kup mnie! proponuje mi ciepły golf;

Chcesz mnie! nawołuje książka, z kolorową okładką;

Przytul mnie! zachęca miękka poducha.

Chore zatoki podnoszą ciśnienie w mojej głowie. Patrzę na te czarodziejskie blaski i się uśmiecham..

Nie kupię! Ha! 

Dlaczego? Golfów mam już kilka, nie mieszczą się w szufladzie. W sumie myślałam, że ich nie posiadam, ale w czasie przekładania letnich ubrań w głąb szafy odnalazły się ciepłe swetry :)

Książki kupione dla okładki są nudne i na dodatek posiadają braki (np. kulinarne).

Poduszki uwielbiam, ale nie lubię ich cen. Stąd moje postanowienie, by sama je wytwarzać...

Ostatnio powstała nowa:

            

Początki były czasochłonne,

            

a wyszło tak.

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Czasami trudno się rozmawia

Rutyna. 

Przemęczenie.

Monotonia.

Każdy dzień jest taki sam. Powtarzają się czynności, słowa i troski. Po takich dniach przychodzą Święta. 

I zapada cisza. By ją przełamać trzeba się nieźle natrudzić. Może się nie chcieć cokolwiek zaczynać. Można się bać. Można nie mieć sił. Ale można również mieć niewyparzony język...

i zacząć coś mówić. Coś, co nie pasuje do spójnej całości. 

Potem zapada cisza. Pauza? Krótki czas na zastanowienie dla stron. Czas na przemyślenie, ostudzenie wartkich myśli. Drzemkę? Bo tak się gnało, by wszystko było OK, że zarwane zostały godziny snu.

Potem przychodzi ulga. Druga strona zrozumiała komunikat. Zaczyna rozmowę. Na początku idzie jak po grudzie. Chwytamy się za słówka. Okropne czepialstwo. Potem jest coraz lepiej. Czas zaczyna być sprzymierzeńcem. 

Trudno się rozmawia, gdy nagle ma się dla siebie dużo czasu...

Postanowienie: więcej rozmawiać, a nie tylko gadać.

Komentarze (4)
Kilka słów

I choć wszystko wyszło nie tak jak było zaplanowane, to Cieszę się, że idą Święta. Lubię atmosferę, gdy wszystkich ogarnia błogość na widok świecącego drzewka w domu. 

Chciałabym napisać więcej, ale gubię wątki raz za razem. To chyba ten przedświąteczny harmider... bo wszystko nie jest zrobione... przydałaby się ryba w wannie.. 

Wszystkim życzę tego co ja bym bardzo chciała :)

SPOKOJU

Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
2014-02-14 12:48 Krytykę przebij na siłę
2014-01-21 12:43 Czas się wlecze
2014-01-10 14:54 Praca w grupie
2013-12-19 12:35 Plany
2013-11-28 15:12 Królu mój!
O mnie
lelele

Kopiowanie i publikowanie zdjęć i tekstów umieszczonych na moim blogu, jako własnych jest niezgodne z prawem. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83)

Mój profil w iWoman.pl

   Blogi